Przyjazna komuniakcja? Nie ma szans.

Koniec Społecznego Zespołu ds. Przyjaznej Komunikacji. Na spotkaniu w dn. 12 sierpnia 2011 przewodniczący oraz przedstawiciele wszystkich organizacji pozarządowych zajmujących się transportem zrezygnowali z dalszego działania w Zespole. Praca Zespołu jest ignorowana, próby wskazania metod naprawy sytuacji – torpedowane. Dopóki władze miasta nie zmienią swojej rzeczywistej polityki nie widzimy najmniejszego sensu w kontynuowaniu dwu monologów i poświęcaniu czasu na bezskuteczne działania. Nie zamierzamy też legitymizować władzy, która prowadzi politykę sprzeczną z zasadami zrównoważonego rozwoju, interesem miasta i obowiązującym prawem lokalnym (polityka transportowa, uchwała w sprawie przebiegu tunelu średnicowego), dyskryminującą transport publiczny, rowerowy i pieszy.

Oświadczenie:

Łódź, dn. 12 sierpnia 2011 r.

Niżej podpisani rezygnują z dniem datowania z dalszego udziału w Społecznym Zespole ds. Przyjaznej Komunikacji.

Uzasadnienie

Całkowicie honorowy udział w Zespole był podyktowany przekonaniem, że będzie on służył zmianie realizowanej od lat polityki w zakresie organizacji i planowania transportu w mieście. Polityka ta przyczynia się do upadku miasta wskutek preferowania indywidualnego ruchu samochodowego kosztem transportu publicznego, pieszych i rowerzystów. Prowadzi ona do zaniedbania i utraty atrakcyjności obszaru centralnego oraz degradacji przestrzeni publicznej.

Przełom, którego oczekiwaliśmy przystępując do działań w Zespole nie nastąpił. Zamiast niego wciąż obserwujemy:

- marnotrawstwo wielkich środków na rozbudowę sieci drogowej; rozbudowa ta obciąży budżet miasta na najbliższe lata, uniemożliwiając inne działania pilnie pożądane dla powstrzymania upadku miasta;

- pogwałcenie zapisów w dokumentach planistycznych takich jak „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Łodzi” czy „Polityka transportowa miasta Łodzi”;

- niedocenianie znaczenia działań w małej skali, niskokosztowych, ale często bardzo efektywnych nie tylko w zakresie usprawniania transportu; zamiast tego epatuje się opinię publiczną spektakularnymi inwestycjami o wątpliwej często przydatności (dublowanie inwestycji, rozcinanie struktur przestrzennych, poszerzanie wlotów do obszaru centralnego);

- dekompozycję racjonalnego systemu tramwajowego wprowadzonego w 2001 r., która przyniosła spadek jego jakości (zmniejszenie częstotliwości, odchodzenie od taktowania);

- uchylanie się od spełnienia obietnic przyśpieszenia tramwajów na linii NS (tzw. Łódzkiego Tramwaju Regionalnego), pogorszenie jej powiązania z Pabianicami; brak perspektyw poprawy tego stanu rzeczy;

- uporczywe forsowanie monopolu MPK Łódź na terenie miasta a de facto również aglomeracji, co dekomponuje system komunikacji podmiejskiej i stwarza antagonizmy w relacjach Łodzi z gminami ościennymi grożąc w efekcie likwidacją systemu tramwajów podmiejskich;

- zaprzepaszczenie szans jakie stwarzają projekty budowy Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej jako nowego elementu obsługi miasta i regionu poprzez źle określony i dalece niewystarczający program inwestycyjny oraz uzgodnienie projektu tunelu średnicowego bez stacji pośredniej w rejonie ulicy Piotrkowskiej (wbrew uchwale Rady Miejskiej z listopada 2010 r.); oznacza to planowanie tak kluczowej inwestycji bez należytego rozumienia integracji systemu transportowego i nosi znamiona frymarczenia interesem śródmieścia, wymagającego rewitalizacji, przy jednoczesnym dowartościowaniu struktur, które przyczyniły się do jego upadku;

- brak szybkich działań na rzecz przyspieszania transportu publicznego, co jest kluczowe dla jego konkurencyjności względem transportu indywidualnego (stworzenie pasów dla transportu publicznego w strefach kongestii, wprowadzanie sygnalizacji wzbudzanej dla nadania mu priorytetu);

- pocięcie układu ruchu pieszego przez arterie drogowe w sposób utrudniający poruszanie się mieszkańcom, a w szczególności osobom niepełnosprawnym, wydłużenie dojść do przystanków, niechęć do likwidacji oczywistych absurdów tego układu w imię „płynności ruchu kołowego” i źle pojętego bezpieczeństwa.

Władze miasta i ZDiT zdają się żyć w wirtualnym świecie wizji obliczonych na kilkadziesiąt lat do przodu, jednocześnie kierując się ideologią i wiedzą o kilkadziesiąt lat przestarzałymi.
Jest godne najwyższego ubolewania, że przy obecnym poziomie wykorzystania środków budżetowych przez ZDiT (58% w roku 2010) nie wykonuje się pracy u podstaw, tolerując np.:

- brak działań na rzecz poprawy formy, stanu technicznego i estetyki infrastruktury pieszej w kluczowych miejscach (jak na ulicy Traugutta, al. Politechniki); nieumiejętność dokonywania bieżących napraw świadczy jak najgorzej o mieście, jego mieszkańcach i gospodarzach;

- chaotycznie funkcjonujący system autobusowy: niezintegrowane przystanki w kluczowych miejscach (np. Struga/Kościuszki), nieskoordynowane rozkłady jazdy na istotnych trasach drastycznie obniżają atrakcyjność systemu; pozwala to przypuszczać, że tabor autobusowy jest nieekonomicznie eksploatowany;

- niedorozwój infrastruktury rowerowej; ZDiT wyraźnie uchyla się od wykorzystania środków budżetowych na jej budowę – 3,5% przyznanych środków w roku 2010 (proceder ten uprawia się w roku 2011 po raz trzeci z rzędu).

Zespół występował z licznymi propozycjami konstruktywnych rozwiązań przykładowych problemów utrudniających funkcjonowanie systemu transportowego miasta. Nasze uchwały wraz z programem opracowanym w zeszłym roku na zespołach ds. poprawy funkcjonowania lokalnego transportu zbiorowego w Łodzi określają kierunek spójnego programu naprawczego. Niestety propozycje rozbiły się o brak woli zmian, która znalazła swoje odzwierciedlenie w czternastostronicowym piśmie z dn. 10.06.2011 (ZDiT.NO.0802-34-4/11).
W piśmie tym znajdujemy potwierdzenie woli odmowy dokonania istotnej rewizji własnych planów ZDiT, dotyczących przede wszystkim rozbudowy dróg, jak również odmowy realizacji postulatów zespołu motywowane absurdalnymi, często groteskowymi argumentami, nawet jeśli postulaty te dotyczą stosunkowo drobnych usprawnień. Wynika z tego, że ZDiT nie zamierza merytorycznie współpracować z Zespołem. Wobec tego kontynuowanie dwóch monologów uważamy za stratę czasu.

Nie wiemy więc, po co zespół został powołany skoro nie ma woli zmian i przełomu w zarządzaniu miastem, którego oczekiwaliśmy przystępując do pracy w Zespole.

Uparte kontynuowanie obecnej polityki przez ZDiT i poparcie jej przez najwyższe władze samorządowe wynika z niewiedzy o tym co decyduje o atrakcyjności miasta i jakości życia mieszkańców. Niżej podpisani nie zamierzają asystować przy działalności powodującej marnotrawienie zasobów miasta, podejmowanej w myśl partykularnych interesów grup nacisku oraz przy snuciu efekciarskich planów. Nie akceptujemy szkodliwej działalności podyktowanej ignorancją w zakresie sterowania zrównoważonym rozwojem miasta.

dr hab. inż. Jacek Wesołowski, IAiU PŁ, przewodniczący
Tomasz Bużałek, Łódzka Inicjatywa na rzecz Przyjaznego Transportu, wiceprzewodniczący
Wojciech Makowski, Fundacja Fenomen
Jarosław Ogrodowski, Stowarzyszenie Fabrykancka
Kamil Śmiechowski, Stowarzyszenie Fabrykancka
Jakub Polewski, Stowarzyszenie Łódzka Przestrzeń

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Przyjazna komuniakcja? Nie ma szans.

  1. tomass94 pisze:

    Dziwić się, że ludzie wyjeżdżają z miasta…